PODZIEL SIĘ

Z sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” wynika, że aż 48 proc. respondentów uważa, że zakaz handlu w niedzielę to zły pomysł. Przeciwne zdanie na ten temat ma 38 proc. pytanych, a 14 proc. nie ma jasnej opinii. W 2018 roku sklepy mogą handlować w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca. Pomimo krytycznych ocen społeczeństwa, w kolejnych latach zakaz handlu ma być jeszcze bardziej zaostrzony – informuje Piotr Szumlewicz, przewodniczący Rady OPZZ województwa mazowieckiego.

Rada OPZZ województwa mazowieckiego od wielu tygodni wskazuje, że obowiązująca ustawa ma mnóstwo wyjątków i dowartościowuje małe sklepy, w których warunki pracy są najgorsze, płace najniższe, a towary najdroższe. Ponadto rozwiązania przeforsowane przez rząd i Solidarność dotyczą części tylko jednej branży, a przecież w niedziele pracują setki tysięcy pracowników gastronomii, transportu, ochrony, energetyki, służby zdrowia czy rozrywki. W Polsce, pomimo niskiego poziomu bezrobocia, utrzymują się bardzo niskie wskaźniki aktywności zawodowej i wysoki odsetek niestabilnych, źle opłacanych miejsc pracy. Dlatego naszym zdaniem rząd powinien zadbać przede wszystkim o wyższe płace. Ustawa o handlu w niedzielę nie sprawdza się. Obroty małych sklepów wręcz spadły, a warunki pracy wielu pracowników pogorszyły się, bo są obciążeni dodatkowymi obowiązkami w piątki i soboty. Płace części z nich wręcz spadły, ponieważ najwyższe wynagrodzenia są w dużych placówkach handlowych, które rząd chce osłabić – dodaje.

Jednocześnie sytuacja pracowników innych branż pracujących w niedzielę wciąż jest bardzo mizerna. Zdecydowana większość z nich za pracę w niedzielę nie otrzymuje żadnych dodatków. Dlatego raz jeszcze apelujemy o podjęcie pilnych prac nad obligatoryjnym wprowadzeniem wyższych płac za pracę w niedzielę. Nasza Rada proponuje, aby stawki za pracę w niedzielę były 2,5 razy wyższe niż za pracę w dni powszednie. We wszystkich branżach – tłumaczy.

Źródło: Materiały prasowe.