fot. Pixabay.com

Od kilku lat możemy obserwować w naszym kraju dynamicznie zmieniającą się pogodę. Silne wiatry czy nawet huragany zdarzają się coraz częściej i powodują powstanie wielu strat materialnych wśród gospodarstw domowych, czy w przedsiębiorstwach. Dopóki ubezpieczenia pokrywają owe straty, zarówno przedsiębiorcy jak i prywatni właściciele nie przykładają większej uwagi do skali problemu.

Niestety niepokojącym jednak jest fakt, że w dalszym ciągu pracodawcy, jak i pracownicy, nie reagują w prawidłowy sposób na zagrożenia pojawiające się w procesach pracy. Sytuacja ta prowadzi niejednokrotnie do ciężkich, a nawet śmiertelnych wypadków. Dzisiejszy, który jest potwierdzeniem stawianej tezy, miał miejsc zaledwie kilka godzin temu. Na jednej z krakowskich budów osiedla mieszkaniowego runął żuraw budowlany. Niestety tragiczny w skutkach wypadek przyniósł śmierć dwóch pracowników przebywających na dachu budynku, na który przewrócił się żuraw.

Czy można było tego uniknąć?

Odpowiedź jest oczywista. Zarówno pracodawca jak i pracownicy posiadają odpowiednie narzędzia w zakresie prawa pracy celem podejmowania działań zmierzających do minimalizacji ryzyka związanego z procesami pracy. Kluczową rolę w procesie kreowania bezpiecznych warunków pracy odgrywa oczywiście pracodawca, a przepisy wykonawcze nakładają na niego obowiązek bezpośredniego nadzoru w przypadku prowadzenia prac budowlanych oraz wypełniania przepisów szczegółowych w zakresie bezpieczeństwa. Takim przepisem, który w opisywanej sytuacji powinien być niezaprzeczalnie respektowany jest praca operatora żurawia przy prędkości wiatru do 10m/s podczas transportu ładunków wielkowymiarowych lub 15 m/s przy innych pracach. Kolejnym przepisem, który powinien być respektowany bezwzględnie jest tzw. bezpośredni nadzór, czyli kierowanie i nadzorowanie prac pracowników budowlanych przez Kierownika Budowy lub osobę go zastępującą. Już na pierwszy rzut oka widać że oba przepisy, które mają chronić życie i zdrowie pracownika nie były respektowane na omawianej budowie.

Co można było jeszcze zrobić? Otóż pracownicy wykonujący pracę mogą odmówić jej wykonania, jeżeli warunki pracy nie odpowiadają przepisom BHP i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia. W omawianej sytuacji, jeżeli operatorzy dźwigów posiadaliby niezbędną w tym zakresie wiedzę, uniknęliby tak tragicznych skutków, o jakich słyszymy aktualnie w mediach. Remedium na unikanie tak trudnych sytuacji? Budowanie świadomości bezpieczeństwa osób kierujących oraz pracowników wykonujących pracę a także nadzór Ekspertów BHP na budowach.

Łukasz Wawrzyniak

Ekspert ds. bezpieczeństwa pracy firmy doradczej W&W Consulting